BMW E60 - samochód, który podzielił fanów i nadal wywołuje emocje
BMW E60 - samochód, który podzielił fanów i nadal wywołuje emocje
Są auta, które z czasem wszystkim się podobają. Są też takie, które nigdy nie przestają dzielić ludzi. BMW E60 należy do tej drugiej grupy. To piątka, o której jedni mówią „ostatnie prawdziwe BMW”, a inni do dziś kręcą głową na sam widok tylnej klapy.
Jedno jest pewne - obok E60 nie da się przejść obojętnie.
Czym właściwie jest BMW E60
BMW E60 to piąta generacja serii 5, produkowana w latach 2003-2010. Następca kultowego E39 i jednocześnie początek nowej ery w BMW. Nowy design, masa elektroniki i technologia, która w tamtych latach robiła ogromne wrażenie.
To był moment, w którym BMW przestało być konserwatywne i poszło w odważnym kierunku. I nie wszystkim to się spodobało.
Zalety BMW E60
Prowadzenie i charakter jazdy
Mimo upływu lat E60 dalej potrafi jeździć lepiej niż wiele młodszych aut. Tylny napęd, dobry rozkład masy i sztywne nadwozie sprawiają, że auto jest pewne w zakrętach, a na trasie stabilne i przewidywalne. To samochód, który daje frajdę, a nie tylko wozi.
Świetne silniki R6
Rzędowe szóstki to największy atut tego modelu. Benzynowe M54 i N52 są trwałe, kulturalne i przyjemne w codziennej jeździe. Diesel M57 to legenda - mocny, oszczędny i bardzo żywotny, jeśli był normalnie serwisowany.
Wnętrze z dawnych lat premium
Materiały są solidne, fotele wygodne, a pozycja za kierownicą dokładnie taka, jakiej oczekuje się od BMW. To jeszcze czasy, gdy wnętrza robiono na lata, a nie pod leasing. Dobrze utrzymane E60 nadal wygląda godnie.
Bogate wyposażenie
Head-up display, aktywne zawieszenie, adaptacyjne reflektory, wentylowane fotele, Logic7. W swoich czasach E60 było technologicznie bardzo do przodu i nawet dziś potrafi zaskoczyć, jeśli wszystko działa jak należy.
Atrakcyjna cena zakupu
Dziś E60 można kupić za ułamek tego, co kosztowało jako nowe. To kuszące, bo wciąż jest to duże, komfortowe auto klasy wyższej.
Wady BMW E60
Elektronika potrafi dać w kość
To największa bolączka tego modelu. Mnóstwo modułów, czujników i rozbudowany iDrive pierwszej generacji. Drobna usterka potrafi wywołać lawinę komunikatów, a diagnoza nie zawsze jest prosta ani tania.
Drogie i skomplikowane zawieszenie
E60 jest ciężkie i zaawansowane technicznie. Wahacze, aktywne stabilizatory, a w wersjach Touring pneumatyka z tyłu. Jazda jest świetna, ale serwis potrafi zaboleć.
Nie wszystkie silniki są bezpieczne
Niektóre jednostki to zwykła loteria. N43, N47 czy benzynowe V8 potrafią wygenerować bardzo drogie problemy. Łańcuchy, nagary, uszczelniacze zaworowe - lista jest długa.
Wygląd nadal dzieli ludzi
Czas pomógł E60, ale kontrowersje zostały. Tył auta, linia bagażnika i ogólna bryła nadal nie każdemu pasują. To kwestia gustu i nic więcej.
Trudno o zadbane egzemplarze
Większość E60 na rynku jest mocno zajechana. Cofane liczniki, oszczędzanie na serwisie i tanie naprawy to standard. Dobre sztuki istnieją, ale trzeba ich szukać cierpliwie i zapłacić więcej.
Czy BMW E60 ma sens dziś
Tak, ale tylko dla świadomego kierowcy. To nie jest auto typu „wsiadam i zapominam”. E60 wymaga uwagi, podstawowej wiedzy i zapasu budżetu na start.
W zamian daje komfort, charakter i klimat, którego w nowych samochodach coraz bardziej brakuje. To BMW z czasów, gdy liczyły się emocje, a nie tylko tabelki i normy.
Nieidealne. Momentami problematyczne. Ale jeśli trafisz na dobrą sztukę - bardzo satysfakcjonujące.
Rekomendowane komentarze